Nergal nie zna się na śpiewaniu, ale wypada dobrze!


 

Ruszył wrzesień, a wraz z nim na antenach telewizyjnych pojawiły się nowe seriale i nowe programy, które mają przyciągnąć przed ekrany miliony widzów. Po wielkim niewypale rok temu, TVP postawiła tym razem na wielkie nazwiska w jury, które mają być gwarancją telewidzów przed ekranami. Oczywiście jest to jakiś sposób, ale tak naprawdę nie jest to do końca dobrym posunięciem. The Voice of Poland, wypada po pierwszym odcinku co najwyżej średnio, a jury nie zaskakuje. Najbardziej kontrowersyjną postacią miał być wokalista zespołu Behemot, czyli Adam „Nergal” Darski. Jak widzieliśmy w pierwszym odcinku wcale nas nie zaskoczył, a wręcz przeciwnie, ponieważ jego zachowanie było trochę dziwne. Tuż po emisji pierwszego odcinka tego muzycznego show, Nergal stwierdził publicznie, że na śpiewaniu się on nie zna, ale chyba wypada przyzwoicie w całym gronie jury. Oczywiście taka wypowiedź może tłumaczyć jego zachowanie z premierowego odcinka. Konkretnie chce tutaj powiedzieć, że zwyczajnie Adaś chcę stwarzać pozory osoby, która zna się na muzyce i pewne „uczucia” do niego trafiają. Jak będzie w drugim odcinku? Może teraz „syn szatana” pokaże swoją prawdziwą naturę i w końcu nas czymś zaskoczy? O tym jak i o innych rzeczach na pewno przekonamy się podczas kolejnego odcinka The Voice of Poland, ale naprawdę trzeba powiedzieć wprost, że program póki co jest średni, a jurorzy zwyczajnie średnio pasują do takie przedsięwzięcia. 

przewiń do góry
Korzystanie ze strony oznacza akceptację regulaminu |